Archiwum kategorii ‘Z życia wzięte’

Google kozłem ofiarnym, czyli trolle są wszędzie.

niedziela, 29 Listopad 2009

Dziś na Onecie przeczytałem wiadomość o tym, że włoscy prokuratorzy chcą kary dla konkretnych osób z zarządu Google za smutną sprawę filmu na którym kilku wyrostków dręczy niepełnosprawnego kolegę. Po chwili grzebania w sieci znalazłem nieco bardziej obszerną informację na stronie NYT i Reutersa . I obraz jaki z tego powstał, jest raczej ponury.
(więcej…)

Piracka paranoja

czwartek, 19 Listopad 2009

Ostatnio dużo słychać o nagonce na piratów. Niewybredna kampania społeczna, sprawa OdSiebie.pl, blokada utworów Blue Cafe, Reni Jusis i innych na MySpace – wydaje się, że powoli wszyscy ulegają paranoi i sprawa piractwa w sieci niedługo straci nawet telefoniczny kontakt z ziemią. Skąd te przypuszczenia? Ano z własnego (prawie) podwórka.

(więcej…)

O tworzeniu oprogramowania czyli jak księgowy z informatykiem dogadali się

sobota, 7 Listopad 2009

Dziś szybkie studium przypadku. Mamy przyjemność (i w przypadku tego projektu nie jest to pusty slogan) pracować z Klientem, który potrzebuje intranetu obsługującego biuro księgowe. Potrzebuje też na ten system budżetu, dlatego stara się o dofinansowanie. Aby je otrzymać, musiał przedstawić oficjalne, opieczętowane pieczęciami, poświadczone Powagą Urzędu zaświadczenie że system działa i robi to, co do niego należy. Zaświadczenie wystawiało Grono Akademickie jednej z politechnik. I co wprawiło szacowne Grono w największe zdumienie? To, że informatycy z księgowymi dogadali się i stworzyli coś, co spełnia swoją rolę.

(więcej…)

Jak media stworzyły atak hakerów

środa, 7 Październik 2009

Dziś odrobina manipulacji- bo złe wiadomości sprzedają się lepiej. Chodzi o alarmujące doniesienia o wycieku tysięcy haseł Hotmail, Yahoo, Gmail i nikt nie wie czego jeszcze. (więcej…)

Człowiek człowiekowi zależnie od branży

czwartek, 1 Październik 2009

Ostatnio zmuszony byłem szukać pomocy fachowca w sprawie na której się kompletnie nie znam. Kuchenki gazowej konkretnie, która wzięła i zaczęła gasnąć po puszczeniu pokrętła. Telefon wykonałem w zasadzie jeden i… cytując klasyka, “przemyślunka mnie dopadły gdy ujrzałem taki film”. (więcej…)

Co mam zjeść, aby wyszedł budyń?

czwartek, 17 Wrzesień 2009

Grzegorz Marczak, którego przedstawiać raczej nie trzeba, skrytykował serwis comamzjesc.pl i otrzymał oficjalną ripostę od autorów tegoż serwisu.  Serwis, ogólnie rzecz biorąc, niezupełnie robi to co obiecują jego twórcy.  (więcej…)

Dlaczego warto pilnować, aby cała komunikacja była przechowywana w jednym miejscu

środa, 12 Sierpień 2009

Jeden z Klientów zażyczył sobie nową stronę internetową. Dostał ją – jednak okazało się, że pomimo wcześniejszych zapewnień, jego hostingodawca nie jest w stanie zapewnić obsługi PHP5 (wbrew pozorom są tacy- przynajmniej w Irlandii).

Strona ma wystartować “teraz, zaraz, już”. (więcej…)