Pragnienie prywatności

Internet przeżywa dopiero swoje “pierwsze” pokolenie. Nie ma jeszcze osób, które z internetem za pan brat i dojrzewały, i starzały się- ten proces dopiero następuje. Jeden z jego objawów możemy zaobserwować na własnej skórze – onegdaj zajmowaliśmy się klasycznym serwisem “z portfoliami” wszelkiej maści twórców multimedialnego rzemiosła. W bliskim kontakcie z osobami zajmującymi się owym serwisem pozostajemy do dziś.

I dziś, po blisko 10 latach od startu, coraz szerszą falą zaczynają napływać głosy ludzi, którzy wówczas stawiali pierwsze kroki – z aparatem, photoshopem czy 3D MAXem – z prośbami, by przypomnieć im hasło, usunąć konto, poinstruować jak wymienić prace. Bowiem życie poszło do przodu a konta zostały, prezentując dzieła, pod którymi w chwili obecnej niekoniecznie każdy z użytkowników chciałby się podpisać. A Google jest bezlitosne i oznaczone imieniem i nazwiskiem portfolio jak tkwiło na pierwszej stronie wyników wyszukiwania, tak tkwi. I jednym psuje humor, innym opinię, a jeszcze inni od lat nie zajmują się tym, co w owym portfolio prezentują.

Brak myślenia o konsekwencjach zamieszczania czegokolwiek w sieci jest na pewno chorobą wieku dziecięcego. Ciekawi mnie tylko, czy chodzi o kończące się już dzieciństwo Internetu, czy o dzieciństwo jego poszczególnych użytkowników ? ;)

Dodaj odpowiedź