Na lewo SaaS, na prawo SaaS…

Na konferencji Hosting Meeting, sądząc z pojawiających się w serwisie webhosting.pl materiałów video, relatywnie dużo miejsca zajął temat aplikacji SaaS. Mówiło się głównie o zaletach tego rodzaju dystrybucji oprogramowania i o tym, że rynek dopiero powstaje. Jaka zatem przyszłość czeka Software-as-a-Service?

Rynek jest jeszcze bardzo, bardzo młody, tak młody, że  – jak powiedział Janusz Berta -  trudno mówić o dynamice rynku, to co na razie się dzieje to “duże zainteresowanie”. W kontekście wzrostu popularności SaaS przewija się także zagadnienie ‘kryzysu’, którego bezpośrednią konsekwencją był fakt, iż tańszymi rozwiązaniami zainteresowały się nie tylko osoby odpowiedzialne w firmach za szeroko rozumiane IT, ale także ci, którzy mają pieczę nad finansami przedsiębiorstw. SaaS ma wiele plusów, w zależności od zastosowania może mieć też kilka minusów (o czym nikt z prelegentów nie wspomniał ;) ) , jednak pewnym jest że popularność tego rodzaju dostarczania usług rośnie.

Osobiście wydaje mi się, że w Polsce, zwłaszcza w sektorze MSP, wpływ na to ma jeszcze jedna rzecz, kto wie czy nie istotniejsza od kwestii kosztów (choć “małemu przedsiębiorcy” łatwiej wyciągnąć z kieszeni kilkadziesiąt złotych na miesiąc niż kilka tysięcy jednorazowo).  Do niedawna, jeśli ktoś myślał o usprawnieniu działania przedsiębiorstwa za pomocą komputera, najczęściej był związany w taki czy inny sposób z branżą IT – co znaczy, że rozumiał jak działa komputer (często gęsto potrafił go złożyć z części), rozumiał jakie może przynieść korzyści. Osoba taka najczęściej miała wiedzę pozwalającą na zorganizowanie sobie “wystarczająco dobrego” oprogramowania z zasobów Open Source, zmodyfikowaniu go bądź wręcz napisanie takowego softu od zera.

Dziś te czasy się skończyły. Oprogramowania potrzebują albo wkrótce będą potrzebować wszyscy, także – a może zwłaszcza – ci, którzy komputer traktują jak większość przedmiotów codziennego użytku. Dla takich osób wyzwaniem bywa instalacja najprostszego programu, a aplikacją której obsługę mają opanowaną perfekcyjnie, jest właśnie przeglądarka internetowa.

Fakt ten dotarł do mnie bardzo wyraźnie, gdy zaprzyjaźniony pan ze sklepu spożywczo-monopolowo-warzywnego tuż obok biura, często dopytujący się “co się mogło stać z moim komputerem”, zaczął dopytywać się o program do wystawiania faktur. Po kilku dniach zaś oznajmił nagle, że korzysta z (uwaga kryptoreklama ;) ) ifirma.pl i jest bardzo zadowolony. I to, że jest z tej usługi zadowolony, powtarza dość często.

Wydaje mi się że właśnie ten mechanizm będzie miał kluczowy wpływ na rozwój rynku aplikacji SaaS. Firm MSP jest dużo więcej, niż  tych które mogłyby zastaniawiać się czy kupić SharePointa, czy korzystać z jego modułów w modelu SaaS. Firmy MSP są bardziej elastyczne, a proces decyzyjny jest w nich sprawniejszy i nie obciążony korporacyjnymi manierami.

Jest jeszcze jeden aspekt sprawy. Dość delikatny ;) Ludzie z branży IT często bardzo dużą wagę przykładają do prywatności i bezpieczeństwa swoich danych. I często strach przed utratą kontroli nad fizyczną reprezentacją danych jest argumentem przeciw używaniu aplikacji w modelu SaaS. Pominąwszy sporną kwestię czy SaaS jest czy nie jest bardziej niebezpieczny (laptopa łatwiej ukraść niż serwer, ale to temat na osobny wpis ;) ) , istotnym wydaje się co innego – człowiek traktujący komputer jak sprzęt codziennego użytku, lodówkę czy golarkę, będzie się zastanawiał czy ktoś może wykraść dane tylko, jeśli będzie miał coś do ukrycia. Jeśli natomiast sprzedaje drożdżówki pracownikom biurowym i nalewki okolicznym pijaczkom, nie będzie się zastanawiał czy ktoś mu nie ukradnie faktur bo zwyczajnie jest to dla niego bez znaczenia – tak samo zresztą, jak dla potencjalnego złodzieja.

Przenosząc odrobinę przewrotnie ten aspekt sprawy na rynek IT – po co zamykać w sejfie dokumentację do swoich projektów, skoro 80% z nich to po prostu “stronka firmowa z sekcjami o nas, oferta, kontakt, i jeszcze jakimś katalogiem produktów”, a pozostałe 20% to i tak projekty jakich prowadzi się wiele ?

Podsumowując – rynek usług SaaS rusza. I bardzo dobrze, pozwoli to bowiem na zinformatyzowanie wielu procesów w wielu firmach, które bez tego rodzaju dystrybucji oprogramowania miałyby dostęp do dużo mniejszej ilości dużo mniej zaawansowanego oprogramowania.

Dodaj odpowiedź