<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Krótko na temat wyceny projektu</title>
	<atom:link href="http://www.isido.pl/blog/index.php/2009/09/02/krotko-na-temat-wyceny-projektu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.isido.pl/blog/index.php/2009/09/02/krotko-na-temat-wyceny-projektu/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 13 Aug 2010 17:37:51 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: czas, czas, czas &#171; Blog Isido.pl &#8211; o internecie, zarządzaniu projektami i pracy grupowej</title>
		<link>http://www.isido.pl/blog/index.php/2009/09/02/krotko-na-temat-wyceny-projektu/comment-page-1/#comment-134</link>
		<dc:creator>czas, czas, czas &#171; Blog Isido.pl &#8211; o internecie, zarządzaniu projektami i pracy grupowej</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Apr 2010 09:00:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://isido.pl/blog/?p=42#comment-134</guid>
		<description>[...] Wycena projektu &#8211; ten temat od zawsze budził spore zainteresowanie. Ale zagadnieniem, które w pracy potrafi podnieść temperaturę na równie wysoki poziom jest niewinny &#8220;czas&#8221;. Podejście do czasu klienta i zleceniobiorcy (pod tę kategorię podchodzą szczególnie firmy zewnętrzne i freelancerzy) jest diametralnie różne. Jedni są z Marsa, drudzy są z Wenus i mimo wzmożonych wysiłków trudno przeciwną stronę przekonać do swoich racji. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Wycena projektu &#8211; ten temat od zawsze budził spore zainteresowanie. Ale zagadnieniem, które w pracy potrafi podnieść temperaturę na równie wysoki poziom jest niewinny &#8220;czas&#8221;. Podejście do czasu klienta i zleceniobiorcy (pod tę kategorię podchodzą szczególnie firmy zewnętrzne i freelancerzy) jest diametralnie różne. Jedni są z Marsa, drudzy są z Wenus i mimo wzmożonych wysiłków trudno przeciwną stronę przekonać do swoich racji. [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dziadek</title>
		<link>http://www.isido.pl/blog/index.php/2009/09/02/krotko-na-temat-wyceny-projektu/comment-page-1/#comment-70</link>
		<dc:creator>Dziadek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2010 19:43:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://isido.pl/blog/?p=42#comment-70</guid>
		<description>Dzieciaki jesteście. ;-)

1. Ktoś podał przykład osoby zatrudnionej do koszenia trawy. Nie porównujcie osoby zatrudnionej na etacie do zleceniobiorcy, mającego d.g. Już prędzej porównajcie do kafelkarza lub innego rzemieślnika.

2. Prezesi nie rozmawiają z takimi chłopakami o stronkach za 1600zł. Co najwyżej właściciele firemek o podobnej proweniencji co zleceniobiorcy.

3. Architekt bierze o wiele więcej, bo nie każdy ma uprawnienia do zaprojektowania domu, nie wystarczy tutaj laptop i podręcznik. Do poważniejszych projektów informatycznych też nie, ale do tzw. stronek w php/mysql tak.
Tam negocjacje zaczynają się od kwot przynajmniej o dwa rzędy wielkości wyższe. :)))

Zacznijcie się wreszcie cenić!
Bo w ten sposób &quot;pracujecie&quot; na wycenę swojej pracy w przyszłości.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzieciaki jesteście. <img src='http://www.isido.pl/blog/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>1. Ktoś podał przykład osoby zatrudnionej do koszenia trawy. Nie porównujcie osoby zatrudnionej na etacie do zleceniobiorcy, mającego d.g. Już prędzej porównajcie do kafelkarza lub innego rzemieślnika.</p>
<p>2. Prezesi nie rozmawiają z takimi chłopakami o stronkach za 1600zł. Co najwyżej właściciele firemek o podobnej proweniencji co zleceniobiorcy.</p>
<p>3. Architekt bierze o wiele więcej, bo nie każdy ma uprawnienia do zaprojektowania domu, nie wystarczy tutaj laptop i podręcznik. Do poważniejszych projektów informatycznych też nie, ale do tzw. stronek w php/mysql tak.<br />
Tam negocjacje zaczynają się od kwot przynajmniej o dwa rzędy wielkości wyższe. <img src='http://www.isido.pl/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ))</p>
<p>Zacznijcie się wreszcie cenić!<br />
Bo w ten sposób &#8220;pracujecie&#8221; na wycenę swojej pracy w przyszłości.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Samiś</title>
		<link>http://www.isido.pl/blog/index.php/2009/09/02/krotko-na-temat-wyceny-projektu/comment-page-1/#comment-31</link>
		<dc:creator>Samiś</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Sep 2009 07:09:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://isido.pl/blog/?p=42#comment-31</guid>
		<description>2500 za stronę www? Za tanio :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>2500 za stronę www? Za tanio <img src='http://www.isido.pl/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ..:: e-Lady.pl ::.. &#187; Co podoba się Polakom?</title>
		<link>http://www.isido.pl/blog/index.php/2009/09/02/krotko-na-temat-wyceny-projektu/comment-page-1/#comment-26</link>
		<dc:creator>..:: e-Lady.pl ::.. &#187; Co podoba się Polakom?</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Sep 2009 11:11:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://isido.pl/blog/?p=42#comment-26</guid>
		<description>[...] chleb z margaryną. (BTW odrobina autoreklamy - właśnie toczy się na ten temat dyskusja na blogu isido.pl, freelancerów [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] chleb z margaryną. (BTW odrobina autoreklamy &#8211; właśnie toczy się na ten temat dyskusja na blogu isido.pl, freelancerów [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: p.o.p</title>
		<link>http://www.isido.pl/blog/index.php/2009/09/02/krotko-na-temat-wyceny-projektu/comment-page-1/#comment-24</link>
		<dc:creator>p.o.p</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Sep 2009 07:13:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://isido.pl/blog/?p=42#comment-24</guid>
		<description>@mrka - Ty chyba naprawde uwazasz, ze ksiazki typu &quot;naucz sie programowania w XXX w 24h&quot; to wystarczajace pozycje do zdobycia wiedzy potrzebnej do nazywania sie programista?
czlowieku, nawet na studiach o kierunkach stricte informatycznych, co wiecej nawet na tych uczelniach okreslanych mianem najlepszych w Polsce jest wiele osob, ktore nie umieja nic porzednie zaprogramowac. ale to przeciez o niczym nie swiadczy, nieprawdaz? nie swiadczy to o tym, ze aby dobrze napisac kilka(set)(dziesiat) linijek kodu trzeba miec jakas wiedze? nie swiadczy to o tym, ze aby posiasc ww. nalezy poswiecic troche wiecej czasu niz np. na przeczytanie instrukcji obslugi kosiarki i sprawdzenie czy kosze trawe w prostych liniach?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@mrka &#8211; Ty chyba naprawde uwazasz, ze ksiazki typu &#8220;naucz sie programowania w XXX w 24h&#8221; to wystarczajace pozycje do zdobycia wiedzy potrzebnej do nazywania sie programista?<br />
czlowieku, nawet na studiach o kierunkach stricte informatycznych, co wiecej nawet na tych uczelniach okreslanych mianem najlepszych w Polsce jest wiele osob, ktore nie umieja nic porzednie zaprogramowac. ale to przeciez o niczym nie swiadczy, nieprawdaz? nie swiadczy to o tym, ze aby dobrze napisac kilka(set)(dziesiat) linijek kodu trzeba miec jakas wiedze? nie swiadczy to o tym, ze aby posiasc ww. nalezy poswiecic troche wiecej czasu niz np. na przeczytanie instrukcji obslugi kosiarki i sprawdzenie czy kosze trawe w prostych liniach?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: gość</title>
		<link>http://www.isido.pl/blog/index.php/2009/09/02/krotko-na-temat-wyceny-projektu/comment-page-1/#comment-23</link>
		<dc:creator>gość</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Sep 2009 01:08:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://isido.pl/blog/?p=42#comment-23</guid>
		<description>ze swojego doświadczenia wiem, że negocjacje z klientem mają dwa znaczenia:

1. &quot;konkret&quot; - rozmowa polegająca na wymianie rzeczowych argumentów, a padające kwoty mają realne uzasadnienie
2. &quot;na pajaca&quot; - rozmowa polegająca na ogrywaniu pozorów oraz grze na emocjach &quot;przeciwnikach&quot;

ad 1. polecana jeśli znasz swoją wartość i potrafisz dobrze uzasadnić swoje racje, a przy tym jesteś osobą (chociaż w pewnym stopniu) pewną siebie.

ad 2. polecana, kiedy twoje argumenty są do dupy lub nie masz zielonego pojęcia o tym o czym dyskutujesz, ale jesteś osobą zlecającą lub inicjującą spotkanie. 

ad 2. (z przymrużeniem oka) żeby &quot;wygrać&quot; zrób tak:
- spotkanie powinno się odbyć na twoim &quot;terenie&quot; (to ty jego zaprasza a nie odwrotnie)
- pierwsze spotkanie niespodzienie przełóż - niech wie, że masz tysiąc ważniejszych spraw niż &quot;to&quot;
- na spotkaniu, na wstepie, wkazaż, że jesteś dużo ważniejszy od niego, opowiedz jakąś bajkę o sobie: jak dużo ludzi zatrudniasz, jak wielu masz klientów, jak wielkiej wagi musisz na codzień podejmować decyzje, albo jak wielkie projektów zrealizowałeś - w gruncie rzeczy nie ma znaczenia czy to prawda czy nie, znacznenie ma tylko to czy &quot;przeciwnik&quot; jest w stanie zweryfikować to co mu opowiesz. celem tej opowieści ma być to żeby &quot;przeciwnik&quot; wiedzieł, że sprawa dla której się spotkaliście to dla ciebie tylko &quot;pierdnięcie&quot;
- nie ujawniaj niezamierzonych emocji, szczególnie! bez względu na wszystko nie wolno ci pokazać, że ci na &quot;tym&quot; w ogóle zależy
- sprawiaj wrażenie pewnego siebie za wszelką cenę, nawet jak sekretarka wpadnie z krzykiem że twoja żona miała wypadek, albo że biurowiec się pali i trzeba uciekać or whatever.... - kontynuuj rozmowę z kamienną twarzą, przecież dla ciebie takie gromy to pikuś
- kiedy padnie jakaś kwota ze strony &quot;przeciwnika&quot; (bez względu na to czy to będzie 10tys czy 5zł), zrób wielkie oczy, otwórz szeroko usta i zamilcz. patrz na niego i szukaj oznak zakłopotania lub niepewności - jak się choć trochę zmiesza, będzie to sygnał, że z tych &quot;5zł&quot; da rade zejść do &quot;1zł&quot;
- szukaj słabych stron rozmówcy i zrób nich główny temat dyskusji, daj do zrozumienia, że on się do tego nie nadaje, bo tobie na tym właśnie zależy, np powie, że robi wszystko na stornie, ale php-a zleca kumplowi - wtedy, rozkładając szeroko ręce i robiąc głęboki lot plecami w oparcie fotela powiedz np &quot;to ja się chyba spotykam z niewłaściwą osobą&quot;, a na końcu zaproponuj mu jednak współprace, ale za 1/2  ceny, którą dotychczas utargowałeś, bo w końcu czegoś tam nie umie (jeden chuj czy to tobie się przyda czy nie, argument jest!)
- udawaj lekkie oburzenie i zrób groźno-zamyśloną minę wtedy kiedy będzie argumentował za co &quot;tyle&quot; chce - tyle możesz zrobić nie wiedząc o czym mówi.
- jak cie &quot;zagnie&quot; mów, że nie jesteś &quot;informatykim&quot;, &quot;tynkarzem&quot;, &quot;hydraulkiem&quot; (czy kim kolwiek innym z kim właśnie rozmawiasz), i poproś go żeby ci wytłumaczył, poczekaj, aż rzuci jakieś fachowe słowo, wtedy koniecznie przerwij mu w pół zdania i (najlepiej z szeroko rozłożonymi rękoma) powiedz głośno np: &quot;no pan to mi może wmówić wszystko, bo przecież ja się na tym nie znam&quot;
- mniej przgotowane awaryjne teksty: poszukaj w necie co i za ile ktoś coś podobnego robił, i kiedy będzie trzeba mów coś w stylu &quot;mój znajomy za &#039;to i tamto&#039; zapłacił &#039;tyle i tyle&#039; (podziel przez 2), a i tak twierdzi, że przepłacił&quot; - i tak tego nie zweryfkuje.
- określ specyfikacje zadania używając jego specjalistycznych słów, np &quot;to 500zł zł to z fleshami i dynamicznym menu&quot;, jak flesh albo menu nie będzie ci się podobało to wmów mu, że inaczej ci to opowiedział na rozmowie (no w końcu nie jesteś informatykiem, więc skąd masz wiedzieć czy flash to tylko migający guzik, czy interaktywna prezentacja firmy z filmiekiem we fullhd) - to przecież jego wina
- specyfikacje zadania w umowe pisz ogólnikami - będziesz mógł więcej wymóc
- jeśli wyczułeś naiwniaka lub nowicjusza, to koniecznie staraj się załatwić sprawe bez umowy, np &quot;to niech pan przygotuje, pokaże, wgramy na nasz serwer i zobaczymy&quot;, powydziwaj, niech poprawia, jak się będzie buntował wmawiaj mu, że przecież taka była umowa i nie może zrezygnować. na końcu zapłać mu 1/4 tego co uzgodniliście, bo przecież nie było tak jak tego chciałeś. jak przyjmie - jesteś &quot;w domu&quot; - nie pozwie, nie zrobi zadymy, bo przyjmując kase zgodził się na ustne warunki, a ty możesz mieć go głęboko w dupie. jak zacznie burzyć to zmień hasła na servie i powiedz, że się rozstajemy bo współpraca się nie układa. jak czegoś nie dokończył to daj to sutentowi za 1/16 jego ceny.

Za bardzo zwyrodniłem? Nie sądzę, wielu pseudo-prezesów tak właśnie załatwia sprawy</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ze swojego doświadczenia wiem, że negocjacje z klientem mają dwa znaczenia:</p>
<p>1. &#8220;konkret&#8221; &#8211; rozmowa polegająca na wymianie rzeczowych argumentów, a padające kwoty mają realne uzasadnienie<br />
2. &#8220;na pajaca&#8221; &#8211; rozmowa polegająca na ogrywaniu pozorów oraz grze na emocjach &#8220;przeciwnikach&#8221;</p>
<p>ad 1. polecana jeśli znasz swoją wartość i potrafisz dobrze uzasadnić swoje racje, a przy tym jesteś osobą (chociaż w pewnym stopniu) pewną siebie.</p>
<p>ad 2. polecana, kiedy twoje argumenty są do dupy lub nie masz zielonego pojęcia o tym o czym dyskutujesz, ale jesteś osobą zlecającą lub inicjującą spotkanie. </p>
<p>ad 2. (z przymrużeniem oka) żeby &#8220;wygrać&#8221; zrób tak:<br />
- spotkanie powinno się odbyć na twoim &#8220;terenie&#8221; (to ty jego zaprasza a nie odwrotnie)<br />
- pierwsze spotkanie niespodzienie przełóż &#8211; niech wie, że masz tysiąc ważniejszych spraw niż &#8220;to&#8221;<br />
- na spotkaniu, na wstepie, wkazaż, że jesteś dużo ważniejszy od niego, opowiedz jakąś bajkę o sobie: jak dużo ludzi zatrudniasz, jak wielu masz klientów, jak wielkiej wagi musisz na codzień podejmować decyzje, albo jak wielkie projektów zrealizowałeś &#8211; w gruncie rzeczy nie ma znaczenia czy to prawda czy nie, znacznenie ma tylko to czy &#8220;przeciwnik&#8221; jest w stanie zweryfikować to co mu opowiesz. celem tej opowieści ma być to żeby &#8220;przeciwnik&#8221; wiedzieł, że sprawa dla której się spotkaliście to dla ciebie tylko &#8220;pierdnięcie&#8221;<br />
- nie ujawniaj niezamierzonych emocji, szczególnie! bez względu na wszystko nie wolno ci pokazać, że ci na &#8220;tym&#8221; w ogóle zależy<br />
- sprawiaj wrażenie pewnego siebie za wszelką cenę, nawet jak sekretarka wpadnie z krzykiem że twoja żona miała wypadek, albo że biurowiec się pali i trzeba uciekać or whatever&#8230;. &#8211; kontynuuj rozmowę z kamienną twarzą, przecież dla ciebie takie gromy to pikuś<br />
- kiedy padnie jakaś kwota ze strony &#8220;przeciwnika&#8221; (bez względu na to czy to będzie 10tys czy 5zł), zrób wielkie oczy, otwórz szeroko usta i zamilcz. patrz na niego i szukaj oznak zakłopotania lub niepewności &#8211; jak się choć trochę zmiesza, będzie to sygnał, że z tych &#8220;5zł&#8221; da rade zejść do &#8220;1zł&#8221;<br />
- szukaj słabych stron rozmówcy i zrób nich główny temat dyskusji, daj do zrozumienia, że on się do tego nie nadaje, bo tobie na tym właśnie zależy, np powie, że robi wszystko na stornie, ale php-a zleca kumplowi &#8211; wtedy, rozkładając szeroko ręce i robiąc głęboki lot plecami w oparcie fotela powiedz np &#8220;to ja się chyba spotykam z niewłaściwą osobą&#8221;, a na końcu zaproponuj mu jednak współprace, ale za 1/2  ceny, którą dotychczas utargowałeś, bo w końcu czegoś tam nie umie (jeden chuj czy to tobie się przyda czy nie, argument jest!)<br />
- udawaj lekkie oburzenie i zrób groźno-zamyśloną minę wtedy kiedy będzie argumentował za co &#8220;tyle&#8221; chce &#8211; tyle możesz zrobić nie wiedząc o czym mówi.<br />
- jak cie &#8220;zagnie&#8221; mów, że nie jesteś &#8220;informatykim&#8221;, &#8220;tynkarzem&#8221;, &#8220;hydraulkiem&#8221; (czy kim kolwiek innym z kim właśnie rozmawiasz), i poproś go żeby ci wytłumaczył, poczekaj, aż rzuci jakieś fachowe słowo, wtedy koniecznie przerwij mu w pół zdania i (najlepiej z szeroko rozłożonymi rękoma) powiedz głośno np: &#8220;no pan to mi może wmówić wszystko, bo przecież ja się na tym nie znam&#8221;<br />
- mniej przgotowane awaryjne teksty: poszukaj w necie co i za ile ktoś coś podobnego robił, i kiedy będzie trzeba mów coś w stylu &#8220;mój znajomy za &#8216;to i tamto&#8217; zapłacił &#8216;tyle i tyle&#8217; (podziel przez 2), a i tak twierdzi, że przepłacił&#8221; &#8211; i tak tego nie zweryfkuje.<br />
- określ specyfikacje zadania używając jego specjalistycznych słów, np &#8220;to 500zł zł to z fleshami i dynamicznym menu&#8221;, jak flesh albo menu nie będzie ci się podobało to wmów mu, że inaczej ci to opowiedział na rozmowie (no w końcu nie jesteś informatykiem, więc skąd masz wiedzieć czy flash to tylko migający guzik, czy interaktywna prezentacja firmy z filmiekiem we fullhd) &#8211; to przecież jego wina<br />
- specyfikacje zadania w umowe pisz ogólnikami &#8211; będziesz mógł więcej wymóc<br />
- jeśli wyczułeś naiwniaka lub nowicjusza, to koniecznie staraj się załatwić sprawe bez umowy, np &#8220;to niech pan przygotuje, pokaże, wgramy na nasz serwer i zobaczymy&#8221;, powydziwaj, niech poprawia, jak się będzie buntował wmawiaj mu, że przecież taka była umowa i nie może zrezygnować. na końcu zapłać mu 1/4 tego co uzgodniliście, bo przecież nie było tak jak tego chciałeś. jak przyjmie &#8211; jesteś &#8220;w domu&#8221; &#8211; nie pozwie, nie zrobi zadymy, bo przyjmując kase zgodził się na ustne warunki, a ty możesz mieć go głęboko w dupie. jak zacznie burzyć to zmień hasła na servie i powiedz, że się rozstajemy bo współpraca się nie układa. jak czegoś nie dokończył to daj to sutentowi za 1/16 jego ceny.</p>
<p>Za bardzo zwyrodniłem? Nie sądzę, wielu pseudo-prezesów tak właśnie załatwia sprawy</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: blah</title>
		<link>http://www.isido.pl/blog/index.php/2009/09/02/krotko-na-temat-wyceny-projektu/comment-page-1/#comment-22</link>
		<dc:creator>blah</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Sep 2009 20:10:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://isido.pl/blog/?p=42#comment-22</guid>
		<description>co za k.. wa bzdury.  więcej dzieciaków i studenciaków niech się bierze za programowanie, grafikę, www, itp. niedługo za 50 pln będą robić byle jak i na odpierdziel. i tylko potem nie płaczcie, że za mało się w kraju zarabia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>co za k.. wa bzdury.  więcej dzieciaków i studenciaków niech się bierze za programowanie, grafikę, www, itp. niedługo za 50 pln będą robić byle jak i na odpierdziel. i tylko potem nie płaczcie, że za mało się w kraju zarabia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mka</title>
		<link>http://www.isido.pl/blog/index.php/2009/09/02/krotko-na-temat-wyceny-projektu/comment-page-1/#comment-21</link>
		<dc:creator>mka</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Sep 2009 11:40:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://isido.pl/blog/?p=42#comment-21</guid>
		<description>Gdybym to ja był tamtym prezesem to wyrzuciłbym Cie na zbity ryj. Dlaczego?
 Rozpatrzmy inna historie. Gdyby ta spółka chciała zatrudnić kogoś do koszenia trawy 8 h dziennie 5 dni w tygodniu i zaproponowała mu za ten etat 1200zł  a on  z pogarda odpowiedziałby:
 ,,Chcę za każdą godzinę pracy tutaj dokładnie  tyle ile wynosi wynagrodzenie prezesa za każda godzinie oraz chcę aby od tych 8 h dziennie odjąć czas który poświęcam na dojazd i naszykowanie się do pracy oraz zadam rekompensat za stracony obiad w domu, nieobejrzany serial emitowany w południe itp &quot;
Jak myślisz jaka dostałby odpowiedź?
Pewnie tak wyglądał dalszy ciąg tego dialogu dlatego nie opublikowałeś go tutaj.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Gdybym to ja był tamtym prezesem to wyrzuciłbym Cie na zbity ryj. Dlaczego?<br />
 Rozpatrzmy inna historie. Gdyby ta spółka chciała zatrudnić kogoś do koszenia trawy 8 h dziennie 5 dni w tygodniu i zaproponowała mu za ten etat 1200zł  a on  z pogarda odpowiedziałby:<br />
 ,,Chcę za każdą godzinę pracy tutaj dokładnie  tyle ile wynosi wynagrodzenie prezesa za każda godzinie oraz chcę aby od tych 8 h dziennie odjąć czas który poświęcam na dojazd i naszykowanie się do pracy oraz zadam rekompensat za stracony obiad w domu, nieobejrzany serial emitowany w południe itp &#8221;<br />
Jak myślisz jaka dostałby odpowiedź?<br />
Pewnie tak wyglądał dalszy ciąg tego dialogu dlatego nie opublikowałeś go tutaj.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jak negocjować z Panem prezesem?</title>
		<link>http://www.isido.pl/blog/index.php/2009/09/02/krotko-na-temat-wyceny-projektu/comment-page-1/#comment-18</link>
		<dc:creator>Jak negocjować z Panem prezesem?</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Sep 2009 22:18:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://isido.pl/blog/?p=42#comment-18</guid>
		<description>[...] Znalazłem bardzo ciekawy, a zarazem śmieszny artykuł na temat negocjacji: http://isido.pl/blog/index.php/2009/09/02/krotko-na-temat-wyceny-projektu/ [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Znalazłem bardzo ciekawy, a zarazem śmieszny artykuł na temat negocjacji: <a href="http://isido.pl/blog/index.php/2009/09/02/krotko-na-temat-wyceny-projektu/" rel="nofollow">http://isido.pl/blog/index.php/2009/09/02/krotko-na-temat-wyceny-projektu/</a> [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Carmilla</title>
		<link>http://www.isido.pl/blog/index.php/2009/09/02/krotko-na-temat-wyceny-projektu/comment-page-1/#comment-17</link>
		<dc:creator>Carmilla</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Sep 2009 21:07:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://isido.pl/blog/?p=42#comment-17</guid>
		<description>cytat z DF: &quot;U nas po prostu nie ceni się pracy intelektualnej. Postawił parę kresek i wziął 15 tysięcy. Toż to rozbój w biały dzień!&quot;. Wypowiedź dotyczy architektury, nie szeroko rozumianego IT, ale mentalność narodu polskiego oddana idealnie...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>cytat z DF: &#8220;U nas po prostu nie ceni się pracy intelektualnej. Postawił parę kresek i wziął 15 tysięcy. Toż to rozbój w biały dzień!&#8221;. Wypowiedź dotyczy architektury, nie szeroko rozumianego IT, ale mentalność narodu polskiego oddana idealnie&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
